Owoce

Owoce

środa, 31 lipca 2013

[26] Serek homogenizowany - skład

Zdobycie materiału do tego wpisu kosztowało mnie prawie życie. :D
Miła obsługa sklepu X miała nie lada problem z fotkami, które cyknęłam. Ktoś się poczuł ważniejszy niż magi w zupie i wszczął alarm... No bywa.

Ale nic to. Żyję. Nie dam się tak łatwo. ;)

Otóż serki. Jecie serki? A może jedzą Wasze dzieci?
Mój chętnie. Ja też bym zjadła, ale...
Problem w tym, że całkiem inaczej pamiętam ten smak, za dużo "perfum", dziwna konsystencja. Siłą rzeczy zaczęłam czytać składy. Nie powiem, byłam zaskoczona.
Mam dziwne wrażenie, że nie liczy się już nic innego, tylko kasa. Nawet jakość się nie liczy.
Ogólne wdupiemanie.

Szukałam czegoś innego, niż to co co dzień widzę w reklamie.
Miałam problem. Naprawdę miałam problem. W każdym sklepie zaglądałam do lodówki i w każdym widziałam to samo. Jedna, dwie marki. Kilka smaków. Im więcej smaku, tym gorzej w składzie. Każdy dodatek (np. czekolada), to od razu pięć chemikaliów więcej. Plus dodatkowy barwnik, bo ten niby wiodący dodatek smakowy zwykle jest w śladowych ilościach i sam barwy nie daje. Trzeba go więc pokolorować. Efekt końcowy - pudełko z zawartością bliską temu co produkują zakłady POCH Gliwice.

Jeśli znajdę coś jeszcze, dorzucę. Póki co... tyle znalazłam w swoim mieście.
Skupiłam się tylko na jednym smaku, żeby było sprawiedliwie - serek omawiany, to serek waniliowy. 

***

Pierwszy produkt to chyba numer jeden w sprzedaży, a na pewno nr jeden, jeśli chodzi o znajomość towaru i reklamę. Danio.


Syrop glukozowo-fruktozowy.
Taka firma, a nie stać ich na sam cukier? Serek tani nie jest.
Woda? Zagadka.

***

Drugi znany produkt. Bakuś.


Skład długi, ale bez syropu glukozowo-fruktozowego. To już coś.
Ale nic darmo. Za to mamy kwas cytrynowy. I skrobię. I barwnik. Bóg jeden raczy wiedzieć po co.

 ***

Serek Tutti. Przód zapowiada się super. Bardzo ładne opakowanie. I ta "pokruszona laska wanilii".
Wygląda tak:

Zawiera to:

/Zakryłam logo sklepu, dla którego jest robiony, bo jeszcze mi zarzucą jakieś wizerunkowe bla bla./
Znośnie, ale szału nie ma. Jest oczywiście skrobia i syrop glukozowo-fruktozowy.

***

Kolejny produkt, bardzo ładnie opisany. "Z dodatkiem pokruszonej laską wanilii."

Skład:
 

To samo co wyżej. Tak samo opisane.
Nie zajrzałam wcześniej, ale mam dziwne wrażenie, że to jedno i to samo...

***

A to serek, którego zdobycie graniczy z cudem. Naprawdę.
W moim mieście znalazłam go w jednym, jedynym sklepie - Simply. Bardzo niepozorny.

I jego skład:

Da się?
Niewiarygodne, ale da się.

Producent: Zakład Mleczarski FigAND s.j.
Leszek Figarski & Wspólnicy
Kolonia Wawrzyszów 29
26-625 Wolanów

W tej chwili to jedyny serek, który jada mój syn. Jeżeli w ogóle jada, bo rzadko. Zawsze, gdy przychodzi mu taka faza, obawiam się, że już go więcej nie znajdę.
Dziś zajrzałam na stronę producenta i okazało się, że ich serek waniliowy dostał certyfikat w programie "doceń polskie", a produkty firmy zawitały nawet do Kanady.
Szkoda tylko, że w Polsce trzeba ich ze świecą szukać, bo danony zdominowały rynek.

I szkoda też, że do innych smaków firma dorzuca już śmieci w postaci aromatów i barwników. :( 

***

Mogłabym jeszcze historię o innych smakach, ale tam już jest tylko gorzej.
Wzięłam do ręki pierwszy, lepszy brzoskwiniowy, znalazłam karagen i już nie chciało mi się dalej czytać...

Znacie inne dobre serki?
Dajcie znać.



21 komentarzy:

  1. Chyba najlepiej zrobić serek samemu - wychodzi pyszny:) Niestety ilość śmietany jaką trzeba dodać do serka jest wg mnie zatrważająca;) Ale raz na jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to wymaga głównie czasu. A tego mamy coraz mniej. :)

      Serek polecam zrobić na maślance, jeśli przeraża Cię śmietana. :) Albo na niskotłuszczowym jogurcie greckim.

      Usuń
    2. A o jogurcie nie pomyślałam:D Sama robię jogurt, więc... uspokoiłoby to trochę moje sumienie:) Maślankę też swoją mam...ale to raczej nie w takiej ilości - niemniej na pewno wypróbuję:)

      I nie jest to jakoś tak bardzo pracochłonne, kilka chwil (no dobra, ja używam thermomixa, on sporo ułatwia, ale myślę, że z ręcznym blenderem to też kilka minutek i jest:)

      Usuń
    3. Masz przepis na blogu?

      Usuń
    4. Przepis na co? Na serek? Nie...ale mogę mieć, jeśli sobie życzysz:)

      Usuń
    5. Podkradłabym chętnie. :)

      Usuń
  2. teraz te serki inaczej się nazywają, firma zmieniła look:
    http://www.figand.com.pl/pl/serki-homogenizowane/serek-homogenizowany-waniliowy-150g-opis.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piarowo słuszne, tamten był wielce socjalistyczny. :D

      Usuń
  3. Hej, pamietam, ze kiedys pytalas o przepis na domowe monte. A probowalas czegos z jaglanki?
    http://smakoterapia.blogspot.com/2012/05/krem-czekoladowy-leczy-i-odchudza.html
    wychodzi pycha!

    i cos bardziej orzechowego:
    http://www.jadlonomia.com/2012/11/domowa-nutella.html
    (robilam z odrobina ksylitolu zamiast agawy)

    i tylko pytanie o to prazenie orzechow, ktore pojawilo sie potem pod wpisem:
    "Wszelkiego rodzaju orzechy i migdały mają dobroczynny wpływ na zdrowie pod warunkiem, że są nieprzetworzone i nie poddawane obróbce termicznej, czyli gotowaniu, pieczeniu, czy prażeniu.
    Wysoka temperatura powoduje wytworzenie kwasów tłuszczowych trans z nienasyconych kwasów tłuszczowych. Przez co zmienia dobroczynne wielonienasycone tłuszcze w szkodliwe dla zdrowia tłuszcze trans, które działają w organizmie jak wolne rodniki. Obniżają poziom dobrego cholesterolu (HDL) i podwyższają poziom złego cholesterolu (LDL), powodują tycie, stany zapalne w organizmie, wywołują syndrom X i cukrzycę."

    prawda to to???
    czyli prazony na patelni slonecznik do salatek to tez nie bardzo:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko z umiarem.
      Temp. szkodzi tłuszczom cis i przekształca jest w trans.
      Jak już smażyć czy prażyć to krótko. I jeść też te nieprzerobione.

      Pisałam o tym tutaj:
      http://naszezyciebezchemii.blogspot.com/2014/01/74-kwasy-tuszczowe-wielonienasycone.html

      Im więcej tłuszczy wielonienasyconych, tym mniej obróbki.

      Usuń
  4. Te serki, z dokladnie takim samym skladem, sa dostepne pod marka Pactourages. Mozna je kupic w sieci Intermarche.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. serki z tym znaczkiem są i zawsze były w auchan, ogólnie ta rączka to znak produktów auchan, ale skład już jest trochę dłuższy niż dwa lata temu

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja polecam taki: http://www.osm.siedlce.pl/tl_files/osm/Produkty/Serki/Serek%20homo%20wanilia%20150%20g.jpg (zdjęcie ze str producenta), zawiera kilka składników: twaróg, cukier, śmietanka, naturalny aromat waniliowy. Mój ulubiony, ale ja kupowałam tylko w Leclerku bo gdzie indziej nie widziałam nigdy. Ale wsród wielu jest JEDYNY z takim "zjadliwym" składem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko po co ci ten cukier??? Extrakt vaniljowy? to znaczy jaki? Naturalny? W cuda wierzysz? Kup naturalny i dodaj prawdziwej wanilli jesli musisz ale cukier sobie podaruj. Dodaj wysokoprocentowej smietany (najlepiej od gospodarza).

      Usuń
  8. To jest jakiś żart? Skrobia jest naturalna, tak samo kwas cytrynowy (podpowiedź: występuje w cytrynach! dlatego się tak nazywa!) a syrop glukozowo-fruktozowy wcale nie jest mniej zdrowy od sacharozy.
    To są jakieś jaja, czy co? Czy wy ludzie nienormalni jesteście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem skrobia jest naturalna ale nie jest zdrowa. Syrop glukozowo-fruktozowy to sama chemia i zanim nastepnym razem napisze,ze to sa jakies jaja to siegnij po wiarygodna lekture. Skrobia jest powaznym zagrozeniem dla zdrowia - jest przetwarzana na cukier prosty ... czy trzeba wiecej?

      Usuń
  9. teraz jest w Aldim Figand :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mowisz,ze najlepszy i dajesz dziecku? Zobacz ten cukier!!! Nota bene nie rozumiem po co kupowac "smakowe" serki, jogurty - przeciez wiadomo,ze to chemia a nie owoc. Kupujcie naturalne, bez dodatkow, pelnotluszczowe zawieraja mniej cukru badz niemal wogole. Dodawajcie swiezy lub mrozony owoc i wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filozofia to jedno, a życie drugie. Może pani dzieci jedzą ser bez cukru, ja takich nie znam.

      Sama robię w domu, dodaję miód albo syrop klonowy. Białym cukrem w ogóle nie dysponuję, ale teksty w stylu "po co Wam ten cukier" "dajesz to dziecku" itd. nie mają większego sensu.

      Usuń

Bardzo proszę nie zapraszać i nie "wyróżniać" mnie żadnymi łańcuszkami.
Dziękuję.