Owoce

Owoce

środa, 4 czerwca 2014

[125] Mleczko pszczele

Dzisiaj będzie o cudzie natury.

Cudem takim jest mleczko pszczele.
Wydzielina ślinianek pszczół karmicielek. Brzmi tak sobie, wiem. :)
To jego zasługą jest, że królowa pszczół jest inna od pozostałych sióstr. Pszczoły robotnice karmione są mleczkiem tylko przez 3-4 dni, żyją około miesiąca. Królowa (taka sama pszczoła w momencie urodzenia) jest nim karmiona przez całe życie i potrafi dożyć 7 lat. Pomijam takie oczywistości jak różnica wielkości czy rozwoju. Królowa jest wszak jedyną pszczołą zdolną do rozrodu.
Czyż to nie cud? :)

Mleczko pszczele to eliksir życia. Jest w nim wszystko czego pszczoła potrzebuje, by stać się tą jedną jedyną. Pokarm wyjątkowy. Działanie odżywcze podobne do żółtka jaja plus mnóstwo właściwości leczniczych albo łagodzących dolegliwości.


Mleczko pszczele przebadane zostało na tysiąc sposobów. W tej chwili znany jest jego skład w 97%.
Wiadomo, że ma 25 aminokwasów, 14 witamin, 22 różne pierwiastki, 5 enzymów, hormony i kwasy organiczne.

Z aminokwasów egzogennych - tych, których nie potrafimy sami wyprodukować, w mleczku znajdziemy nw.: lizyna, treonina, histydyna, metionina, lizolecytyna, walina, fenyloalanina, tryptofan, arginina, leucyna, tyrozyna, cystyna, glicyna.

Pierwiastki znajdujące się w mleczku to m.in.: Ca, K, Na, Mg, Zn, Fe, Cu, Al, Mn, P, S, Cl, Br, Co, Ni, Au, As.

Enzymy mleczka: inwertaza, amylaza, fosfataza alkaliczna, proteaza.

Mleczko zawiera też acetylocholinę, organiczny związek chemiczny, neuromediator nazywany też neurohormonem. Acetylocholina obniża tętno, zmniejsza siłę skurczu serca, wyzwala skurcze mięśni gładkich (np. jelit) i poprzecznie prążkowanych.
Substancja ta wpływa na naszą  pamięć i zdolność zapamiętywania. Pomaga w trawieniu pokarmu, bo usprawnia perystaltykę. Zmniejsza nadpobudliwość.

Mleczko zawiera także estrogeny, progesteron i testosteron - w niewielkiej ilości, oraz hormon wzrostu.

Z witamin znajdziemy tam duże ilości kwasu pantotenowego (oznaczanego często jako wit. B5), niacyny (wit. PP) i kwasu nikotynowego. Zawiera także wit. B1, B2 i B6, trochę witaminy C, kwasu foliowego i witaminy B12. Generalnie możemy uznać mleczko pszczele za bogate źródło witamin z grupy B.

Mleczko pszczele ma wiele pozytywnych cech: poprawia odporność i ogólny stan zdrowia, dobrze wpływa na nasz przewód pokarmowy, na zaburzoną florę bakteryjną jelit, na problemy z trawieniem pokarmu. Dodaje sił witalnych, sprzyja regeneracji organizmu po chorobie, przy spadku odporności, po operacji. Poprawia apetyt, pomaga w leczeniu osteoporozy - zapobiega odwapnianiu kości, badania wykazały także działanie przeciwmiażdżycowe. Świetnie sprawdza się przy chorobach gardła i krtani. Ma też dobry wpływ na naszą skórę, poprawia odnowę komórek i przyspiesza gojenie ran.
Mleczko chroni także naszą wątrobę przed substancjami toksycznymi, zapobiega powstawaniu dny moczanowej i wzmaga działanie kory mózgowej. 
Co ciekawe wykazano również, że mleczko potrafi obniżyć poziom przeciwciał wytwarzanych przeciw własnym tkankom, stąd zalecenia podawania preparatu przy chorobach z autoagresji.

Ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze.
Rozcieńczone mleczko pszczele ma właściwości bakteriostatyczne, świeże mleczko bez rozcieńczania jest już bakteriobójcze, potrafi zabić gronkowca złocistego i prątki gruźlicy.
Wykazano działanie na wirus grypy i opryszczki.

foto: Gospodarstwo Pasieczne Łysoń 

Mleczko zalecam spróbować w nw. sytuacjach:
- zły apetyt i niska waga dziecka
- zły apetyt i niska waga osoby starszej
- anoreksja
- anemia z niedoboru żelaza
- zaburzenia trawienia i wchłaniania
- jelito nadwrażliwe
- zaburzona flora bakteryjnej jelit
- wzdęcia, bóle brzucha, zaparcia i biegunki
- po chorobach, zabiegach medycznych, operacjach
- przy leczeniu ran, oparzeń
- AZS i choroby autoimmunologiczne
- obniżona odporność
- ospałość, zmęczenie, brak wigoru 
- zakażenia wirusowe różnego typu, np. nawracająca opryszczka
- zapalenia gardła i krtani
- zapalenia jamy ustnej
- leczenie grzybicy
- nadciśnienie tętnicze
- nerwice i stany depresyjne
- miażdżyca
- osteoporoza
- wysoki cholesterol
- kruchość naczyń krwionośnych 
- nadżerki żołądka i dwunastnicy
- wrzody żołądka i dwunastnicy
- stany zapalne woreczka, wątroby, trzustki 
- choroba niedokrwienna mięśnia sercowego
- stany zapalne żył
- przy rehabilitacji po zawale
- arytmia
- grypa
- bruceloza (choroba odkleszczowa)
- choroby górnych dróg oddechowych
- zakażenia pierwotniakami
- choroby stawów (reumatoidalne zapalenie stawów i inne)
- po złamaniach
- migreny i nerwobóle


foto: Gospodarstwo Pasieczne Łysoń 

Jakie mleczko  kupić?
Świeże. Albo mrożone, które ma okres trwałości do pół roku.
Tylko takie mleczko ma komplet aktywnych składników.
W przypadku mleczka świeżego nawet rozcieńczenie 1 do 1000 wykazuje działanie bakteriostatyczne.
Takie mleczko jest wrażliwe na ciepło i światło.
Dobrej jakości produkt powinniśmy więc dostać szybko, najlepiej kurierem, opakowany w styropian albo inny izolator. Takie opakowanie powinno znaleźć się na mleczku zaraz po jego wyjęciu z zamrażarki, a wysyłka powinna nastąpić najszybciej jak tylko się da.
Otrzymaną paczuszkę możemy rozpakować, ale zaraz potem musimy ją schować do lodówki. Wytrzyma tam kilka tygodni. Jeśli zostawimy je w temp. pokojowej przetrwa tylko kilka dni.
Można z niego zrobić miksturę na alkoholu, wtedy okres przechowywania (w ciemnym miejscu) wydłuży się o pół roku.
Można je także zawiesić w miodzie (płynnym). Ponieważ jednak mleczka nie jada się na łyżeczki, trzeba pamiętać o stężeniu mleczka w miodzie. Nie powinno ono przekroczyć 5%.
Prościej jest jednak kupić miód z mleczkiem. Takich produktów jest sporo na rynku. Trzeba tylko wybrać dobrą pasiekę, by mieć pewność, że miód nie jest chrzczony cukrem.

Oczywiście są też różne preparaty w kapsułkach z terminem ważności dwa lata, ale mało w nie wierzę tak jak nie wierzę w cudowne działanie syropów na przeziębienie, gdzie na 2% zielska przypada 98% wody z cukrem. Dodam jeszcze, że badań o których wyżej mowa nie robiono na żadnych liofilizowanych produktach z apteki, zawartych w plastikowej kapsułce, a na świeżym stuprocentowym mleczku.

Świeże mleczko pozyskuje się od maja do lipca. Jeśli kupimy je teraz, w okresie letnim, dostaniemy produkt najlepszy z możliwych.

Świeże mleczko zażywamy rano, na czczo, na pół godz. przed posiłkiem. Przepłukujemy usta wodą, wyciągamy cudo z lodówki i aplikujemy, najlepiej pod język i trzymamy chwilę w ustach. Potem połykamy.
Zażywa się tego mini ilości, dosłownie na czubku łyżeczki. Kuracja trwa 4-6 tygodni, potem robimy pół roku przerwy. Można powtarzać dwa razy  na rok.
Ilość jaka starczy nam na jedną kurację to raptem 10g.
10g to 10.000mg, porcja to 200mg. Daje to 50 porcji / 50 dni. 

foto: Gospodarstwo Pasieczne Łysoń 

Podwójna ilość starczy na kurację doustną i jako kosmetyk, na jeden cykl. Mleczko takie możemy dodawać do kremów, balsamów i innych kosmetyków (naturalnych), przy problemach skórnych. 10g mleczka starczy na cały cykl kosmetyczny dla całej rodziny - używamy tego na czubku noża.

Na zdrowie! :)


źródło: 
strona "apeterapia" 
książki "Mleczko pszczele" i "Pszczela apteczka" 

3 komentarze:

  1. Ja za rada tesciowej stosowalam mleczko pszczele w kapsulkach na bol gardla - wysypywalam zawartosc dwoch kapsulek do polowy szklanki letniej wody i plukalam ta zawiesina gardlo - rewelacja, dwa-trzy plukaniai niesamowita ulga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U moich dziadków takie rzeczy robiło się propolisem. Też działało.

      Jak widać pszczoły to istne cuda. :)

      Usuń
  2. Jakie mleczko czy miod z mleczkiem uzywaliscie i mozecie polecic?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę nie zapraszać i nie "wyróżniać" mnie żadnymi łańcuszkami.
Dziękuję.