Owoce

Owoce

środa, 25 czerwca 2014

[131] Potas - co za dużo, to niezdrowo

Sód, chlor i potas to podstawowe elektrolity w naszym organizmie. Jeśli lekarz zleca badanie o nazwie "elektrolity", na pewno dostaniemy na wyniku stężenie tych trzech pierwiastków.

Zacznę od potasu.
Przypadkiem dowiedziałam się wczoraj, że jedna z moich znajomych robi sobie co parę dni tzw. dzień płynny w diecie i żyje wówczas tylko na sokach i przetworach pomidorowych. W dużych ilościach.
Źle się przy tym czuje, ma kołatania serca i mrowienie na ciele.
Stwierdziłam, że biologia w szkole obecnie skupia się chyba nie na tym co trzeba, skoro ludzie wpadają na takie pomysły.
A może tv zamiast reklamować tony bzdetów i produkować debilne programy typu "ekipa skądś tam" powinna skupić się na podstawach?

Ale do brzegu.


Potas jest bardzo ważnym pierwiastkiem w naszym organizmie. Reguluje ciśnienie osmotyczne w komórkach, wpływa na pracę układu nerwowego, na kurczliwość mięśni, na równowagę kwasowo-zasadową oraz na przepuszczalność błon komórkowych. Ta ostatnia cecha jest bardzo ważna, bo to dzięki potasowi jedne substancje mogą się do komórki dostać (i ją odżywić), a inne wydostać (np. woda). Zła przepuszczalność błon komórkowych to początek końca zdrowia. Zatrzymanie wody w komórce, brak substancji odżywczych i zaczyna się lawina przypadłości. Do tego dochodzą substancje toksyczne, których komórka nie może wydalić i... mamy gotowy problem.

Potas znajdziemy w dużej ilości w: suszonych figach, suszonych morelach, awokado, ziemniakach i kaszy gryczanej, trochę mniej w grochu, bananach, selerze, pomidorach, rodzynkach, grejpfrutach, kiwi czy pomarańczach. 
Jeżeli chodzi o mięso, to trzeba wyróżnić cielęcinę.

Przeciętnie zjadamy do 2/3 dobowej potrzebnej dawki potasu. Nie jest to wynik tragiczny. Generalnie rzadko obserwuje się objawy  niedoboru potasu u ludzi zdrowych. Problem występuje głównie u osób z chorobami sercowo-naczyniowymi i u ludzi zażywających diuretyki (leki moczopędne).

Potas jest w prawie wszystkich półproduktach spożywczych. W zasadzie potas znajdziemy wszędzie tam, gdzie jest zdrowo. W produktach ociekających tłuszczem i cukrem - nie znajdziemy go wcale.
Z powyższego wynika, że jeśli mamy niedobory potasu, tzn. że jemy fatalnie!  

Efektem tego są:
- kurcze mięśni, zwłaszcza łydek
- nieregularna akcja serca
- podenerwowanie
- ciągłe zmęczenie
- zaparcia

Na niedobór potasu wpływają (poza złą dietą) także:
- leki moczopędne (w tym herbatki na odchudzanie!)
- leki nasercowe
- środki przeczyszczające
- biegunki
- krwotoki
 
Co jest istotne przy niedoborach i suplementacji potasu?
Przede wszystkim podejrzenia należy poprzeć wynikiem badania krwi.
Druga rzecz - nie wolno się leczyć ot tak, na własną rękę. Medycyna zna przypadki zawałów serca u pacjentów, którzy sami zaordynowali sobie dietę wysoko potasową. 
Potas można bowiem przedawkować i nie jest to wcale bardzo skomplikowane. Co ciekawsze dużo łatwiej zrobić to złą dietą, niż suplementem z apteki.
I rzecz trzecia - jedząc sztuczne byle co i ratując się preparatami aptecznymi niczego nie poprawimy, bo stężenia potasu w suplementach są bardzo niskie i wahają się od 80 do 333mg na tabletkę, przy dziesięciokrotnie większym zapotrzebowaniu organizmu.

Nadmiar potasu może zaszkodzić. Zwłaszcza osobom chorym na serce i nerki.
Poza tym wysokie dawki potasu połączone z lekami nasercowymi (naparstnica) mogą spowodować zatrzymanie akcji serca.

Nadmiar potasu powoduje:
- apatię
- mrowienie i drętwienie, zwłaszcza kończyn
- skurcze i porażenie mięśni
- zaburzenia rytmu serca

Czemu o tym piszę?
Przeciętnemu człowiekowi wydaje się, że nic z tego, co można dostać w sklepie czy na bazarze nie może mu zaszkodzić.Z drugiej strony wiele osób sądzi, że kupując jakieś "supelki" w aptece, naprawi błędy żywieniowe całego życia.


W przypadku potasu wygląda to tak:

Dorosła kobieta i dorosły mężczyzna potrzebują około 4700mg potasu na dobę!

Mowa tu o osobach żyjących aktywnie. Jeśli ktoś rano wstaje, ubiera się, potem wsiada w auto, jedzie do pracy i tam 8-12 siedzi przy biurku, po czym wraca do domu, zamawia obiad i leży przed tv, to jego zapotrzebowanie na potas może oscylować w okolicy 2000-3000mg. No chyba, że przez te x godzin pracy ciągle chleje kawę.
Zapotrzebowanie na potas (pomijając choroby i stosowane leki) zmienia się bowiem wraz z aktywnością, ale też z ilością wypitej kawy.

I teraz...

100g przecieru pomidorowego zawiera ponad 1000mg potasu. 

100g suchych ziaren fasoli zawiera około 1200mg potasu. 

100g suszonych moreli zawiera około 1700mg potasu. 

100g suchego kakao zawiera około 1900mg potasu.

Łatwo policzyć ile potasu można wciągnąć ponad normę, jeśli samemu zaordynuje się sobie dietę wysoko potasową. I wbrew pozorom to wcale nie apteczne preparaty stanowią zagrożenie.

A teraz suple...

Potas firmy Naturell to tylko 80mg w tabletce.

Olimp zaleca dwie tabletki na dobę, co w sumie daje 300mg potasu.

Najwyższe stężenie jakie znalazłam ma preparat Colfarmu, 333mg na tabletkę. 



Jak widać kołatania serca czy mrowienia z nadmiaru potasu jesteśmy w stanie sprezentować sobie sami i to nawet nie wchodząc do apteki.

Jeden ze znajomych lekarzy powiedział mi kiedyś, że jakiś jego pacjent zafundował sobie zawał po kilku dniach diety pomidorowej, którą sam sobie zalecił, oczywiście.

Wszystko jest dla ludzi. Ale korzystać z tego "wszystkiego" trzeba z głową.
Stosowanie diety opartej na jednym składniku nie jest dobrym pomysłem, nawet jeśli tym składnikiem są dorodne eko pomidorki od babci Krysi. 

Co zrobić, jeśli  mamy jakieś podejrzenia co do niedoboru potasu u siebie?
Iść do laboratorium i zrobić badanie krwi.
Badanie na poziom potasu jest bardzo proste i wymaga 1-2ml krwi. Można je zrobić w każdym laboratorium. Skierowania pewnie nikt Wam nie da, ale badanie nie jest drogie. To kilka - kilkanaście złotych za komplet 3 elektrolitów. Jeśli więc macie objawy  niedoboru potasu, zróbcie badanie. Owszem, jedzcie zdrowo, także produkty bogate w potas, ale nie zażerajcie się nimi. Zdrowe jedzenie też może zabić, jeśli źle je skomponujemy i przesadzimy z jakimś składnikiem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę nie zapraszać i nie "wyróżniać" mnie żadnymi łańcuszkami.
Dziękuję.