Owoce

Owoce

środa, 12 listopada 2014

[140] Potrawka do makaronu, bezmięsna, wersja 1

Proste, smaczne, bezglutenowe w moim wydaniu i bezmięsne.

Użyłam makaronu Incola, bezglutenowy i bez syfu.
W dodatku bardzo smaczny!

Składniki:
- makaron oczywiście
- ser pleśniowy ulubiony (u mnie gorgonzola)
- pieczarki
- cukinia (najlepsza ta mała)
- czosnek, 2 ząbki
- cebulka średnia
- fasolka szparagowa ugotowana
- jogurt naturalny
- suszone pomidory, kilka plastrów
- szczypior
- czerwona papryka
- przyprawy: sól, pieprz, pieprz ziołowy, kmin rzymski, oregano (można dać jakie się lubi)


Najpierw gotuję fasolkę, potem kroję ją w 3cm kawałki.

W rondlu podsmażam na złoto cebulkę, dorzucam do niej czosnek, później pieczarki, lekko solę i duszę, aż pieczarki puszczą wodę.
Następnie dodaję cukinię, paprykę pokrojoną w drobne paski i fasolkę. I suszone pomidory ze słoiczka. Zostawiam dosłownie na chwilę, by cukinia i papryka lekko zmiękła, wlewam jogurt naturalny (ile mi tam pasuje do ilości pozostałych składników), przyprawiam, a na koniec dodaję kawałki sera pleśniowego, przykrywam. Po chwili ser zmięknie i zacznie się rozpływać, wtedy mieszam, przykrywam i odstawiam, czekając na makaronik...

Nie dusimy całości zbyt długo, z cukinii zrobi się dżem, a z papryki odejdzie skóra. Wszystko ma być al dente - do gryzienia.

***

Ilość poszczególnych składników radzę dopasować do siebie. Ja daję połowę cukinii (obiad na dwie osoby, czasem zostaje na przegryzkę na następny dzień), 5 sporych pieczarek, 5-6 plastrów pomidora, 5 fasolek, jedną cebulkę, dwa ząbki czosnku, połowę gorgonzoli (jeśli jest słona), połowę jogurtu naturalnego dużego. Przypraw nie żałuję. :)

Wybaczcie fotkę, ale nie dysponuję sprawnym sprzętem komputerowym (laptop kaput), więc odpada użycie normalnego aparatu. Foty robione kalkulatorem. ;) Tzn. telefonem komórkowym.

4 komentarze:

  1. Mmmm. Ciekawe jak smakuje :) zrobięna pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogłaby pani napisać o brązowym cukrze? Jestem ciekawa pani opini pani Sylwio gdyż zastanawiam siè nad kupnem brązowego zamiast białego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele to pani nie zmieni.

      Coś napiszę. :)

      Usuń
  3. Ciekawy przepis. Nie znałam go. Chyba się pokuszę o przygotowanie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę nie zapraszać i nie "wyróżniać" mnie żadnymi łańcuszkami.
Dziękuję.