Owoce

Owoce

poniedziałek, 2 czerwca 2014

[124] Olej z nasion marchwi jako filtr

Drugim dobrym olejkiem, który z powodzeniem może "robić za filtr", zaraz po malinie, jest olej z nasion marchwi.

Olejki z marchwi można podzielić na dwie grupy:

1. Macerat (infused oil) z marchwi na oleju słonecznikowym! Taki spotkamy za naście złotych (50ml) w prawie każdej aptece, na allegro i na wielu stronach z naturalnymi kosmetykami. Maceraty na oleju słonecznikowym robi wiele firm, np. Calaya. Znalazłam go też w Starej Mydlarni.

2. Prawdziwy olej z nasion marchwi, to olej 100%. Tłoczony jest na zimno z nasion marchwi dzikiej  - Daucus Carota  / Daucus Carota Sativa.

Taki olej ma wiele genialnych właściwości.
Nawilża, odżywia i natłuszcza skórę. Pomaga leczyć skórę zniszczoną, suchą, spierzchniętą. Opóźnia procesy starzenia, przywraca równowagę skóry w przypadku nadmiernego wydzielania sebum. Poprawia także stan włosów, paznokci itp.

Można go stosować jako dodatek do kosmetyków oraz jako filtr. SPF olejku z nasion marchwi oscyluje w okolicy 40. Olejek ten najlepiej stosować w wersji rozcieńczonej do 20%.
Ponieważ aplikacja tego stuprocentowego jako filtra i jego rozcieńczanie jest nieco bardziej skomplikowane, macerat na słoneczniku cieszy się większym powodzeniem. Także z racji ceny i dostępności.
Niestety tu zagadką jest SPF. Dodam, że olej słonecznikowy nie ma działania anty UV, a smarując się nim na słońce łatwo się poparzyć. Osobiście nie użyłabym na pełne słońce, np. na plażę. Jeśli ktoś kiedyś zakupił takie cudo i działało, proszę o głos jakiej to firmy i jakie stężenie czystego oleju marchwiowego obiecuje producent. 


Olej marchwiowy można dodać do innego oleju, np. kokosowego i takim preparatem natrzeć skórę. Można go także kapnąć do balsamu do ciała albo odżywki do włosów.
Można też łączyć z innymi olejami - filtrami, np. z malinowym. Tak właśnie kombinowałam rok temu, latem.
Pamiętajmy jednak, że w zależności od tego ile oleju przypadnie na inny kosmetyk, zależeć będzie jego działanie anty UV. Łatwo można rozcieńczyć preparat tak, że straci swoje właściwości, zwłaszcza macerat na słoneczniku.

Ważne! Oleju z marchwi i maliny  nigdy nie łączymy z czystymi filtrami  mineralnymi.

Olej z nasion marchwi zawiera dużo karotenoidów chroniących przed wolnymi rodnikami, witamin, minerałów, kwasy Omega-3.
Świetnie nadaje się do cery dojrzałej.
Wybierając olejek z marchwi pamiętać trzeba o tym, że wszystkie genialne właściwości odżywcze o jakich przeczytamy w sieci dotyczą czystego oleju z nasion marchwi dzikiej tłoczonego na zimno. 

Taki prawdziwy olejek z nasion marchwi trudno spotkać.
Można go dopaść np. tu:
oleje z nasion marchwi
Nie jest to jednak rzecz tania, niestety.



12 komentarzy:

  1. Czyli Etja to nie to?
    Na stronie znalazłam następującą informację: "olej powstaje w procesie tłoczenia na zimno nasion dzikiej marchwi" i nie wiem co z nią począć, olejek kupiłam jako filtr i teraz nie wiem, czy ma takie działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że pani pisze.
      Proszę napisać co ma pani w składzie tego olejku.
      Mnie sprzedawca netowy zapewniał, że jest na słoneczniku. Ale może mu się coś pokręciło?

      Usuń
    2. Od 3 lar uzywam czystego olejku z nasion marchwi, wlasnie Etja, do opalania twarzy, dekoltu i przedramion, gdzie zazwyczaj dostaje plam od slonca, nawet po uzyciu kremow z tzw. totalnym filtrem, np Lancaster, i musze powiedziec ze ten olejek dziala znakomicie, nie tylko chroni prze oparzeniami (nigdy nie ma zaczerwienienia, skora szybko ciemnieje), ale i przed powstawaniem plam, opalenizna jest rownomierna. Tylko jedna uwaga: tak posmarowana twarz ma lekko zoltawy odcien, zwlaszcza przy swietle jarzeniowym wyglada jak w ostrym stadium zoltacZki. oczywiscie ten efekt mija po zmyciu olejku.

      Usuń
    3. dodam ze mieszkam w Hiszpanii, wiec slonce jest nie byle jakie.

      Usuń
    4. Zgadza się. Olejek jest rewelacyjny na skórę kiedy są upały i chcemy zabezpieczyć skóre jak i podkreślić jej koloryt. Ja używam olejku eterycznego z nasion dzikiej marchwii od firmy Young Living. Oczywiście 100 % naturalny olejek, z tym że kosztuje około 20 euro za 5 ml ale naprawdę się opłaca pod względem jakości.

      Usuń
  2. Dzięki za 2 ostatnie artykuły. Tabelka z poprzedniego jest na wagę złota! Odkryłam też że mam w lodówce macerat z marchwi i wreszcie wirm co z nim zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawe te twoje wpisy o filtrach !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli olejek z marchwi robiony na oleju słonecznikowym nałożony przed wyjściem na słońce na twarz może nam poparzyć skórę? Czy chodziło ci o sam olejek słonecznikowy nalozony solo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani olej z marchwi ani ich mieszanka nie poparzy skóry.

      Usuń
  5. Dziękuje za szybką odpowiedź.
    Lubię używać olejku z marchwi zmieszanego z kwasem hialuronowym i aloesem , jednak efekt zbronzowienia niestety znika po jakimś czasie..
    Ostatnio nałożyłam taką mieszankę przed wyjściem na słońce i trochę przypiekło mi rumieńce, stąd też było moje pytanie ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzień dobry, będę wdzięczna za komentarz do tych informacji:
    http://aromatherapyunited.org/carrot-seed-oil-spf/
    Według znalezionych przeze mnie informacji, w tym badań naukowych, olej z pestek marchewki może mieć SPF jednak dość niskie, może koło 3-6. Zdaje się, że wszyscy piszący o SPF 40 bazują na nierzetelnym odczytaniu wyników badań... Pozdrawiam!
    www.organiczni.baranowscy.eu

    OdpowiedzUsuń
  7. Aha czyli oleju marchwiowego nie stosuje się solo...a czy mogę go połączyć np. z oliwką babydream dla matek? Miałam zamiar używać tego oleju do demakijażu, a czy połączony z olejem słonecznikowym i ze słodkich migdałów będzie ok do demakijażu?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę nie zapraszać i nie "wyróżniać" mnie żadnymi łańcuszkami.
Dziękuję.