Owoce

Owoce

czwartek, 16 stycznia 2014

[66] Żywność kwasotwórcza i zasadotwórcza

Ciąg dalszy historii jedzenia kwaso- i zasadotwórczego.

Każdy produkt ma jakieś pH. Może być ono silnie, słabo kwaśne, mocno lub słabo zasadowe, albo obojętne.

Produkty kwasotwórcze

Prym wiodą tu oczywiście:
- czarna kawa
- parzona "po turecku" i rozpuszczalna kawa
- biała mąka i wypieki z tejże
- biały i brązowy cukier oraz wszystkie z nim wyroby
- słodziki tj. aspartam, acesulfam
- mięso i wędliny (bez wyjątku)
- biały ryż
- większość nabiału, zwłaszcza ten "nieukiszony" i nieprzetworzony jak mleko UHT czy twarde sery
- gotowa, konserwowana żywność
- biała, oczyszczona sól kuchenna 
- napoje gazowane
- kakao i czekolada oraz wyroby z nimi
- alkohol, papierosy, stres
- leki 

Mniej kwasotwórcze, ale jednak są:
- kasze: jęczmienna, gryka
- oleje rafinowane: słonecznikowy, sojowy itp. 
- ciemny ryż
- ciemna mąka i jej wyroby np. razowe makarony
- ryby
- jaja
- dodatki typu ketchup, majonez 
- płatki: owsiane, żytnie, kukurydziane itd. 
- niektóre owoce, np. żurawina, borówka, śliwka, jagoda
- niektóre strączkowe warzywa, m.in. groch, soja
- większość orzechów, np. włoskie, pistacjowe, nerkowce, laskowe, ziemne
- niektóre formy  nabiału, np. biały ser
- fruktoza
- sos sojowy
- ziemniaki gotowane
- przetworzone kozie mleko 
- soczewica
- wyroby z mąki orkiszowej (lekko kwaśne, na granicy neutralnych) 
-  nasiona dyni i słonecznika


***

Do grupy produktów obojętnych należą:
- masło niesolone
- śmietana
- maślanka
- jogurty naturalne 
- nierafinowane oleje np. rzepakowy, kokosowy, lniany
- mleko krowie świeże, nie pasteryzowane 

***

Produkty zasadotwórcze

- cytryna
- naturalne octy, np. jabłkowy
- kasza jaglana (jako jedyna!)
- większość warzyw: cukinia, dynia, bakłażan, ogórek, pomidory, buraki, szczaw, szpinak 
- większość owoców: kiwi, ananas, arbuz, banany, awokado, mango,
- wszystkie kiełki
- sól himalajska i morska
- świeże, niepasteryzowane mleko kozie
- naturalne cukry: stewia, ksylitol
- nieprzetworzone miody naturalne
- zielona herbata
- herbaty ziołowe
- naturalnie wyciskane soki z zasadotwórczych owoców i warzyw
- migdały, nasiona sezamu
- suszone figi, daktyle, rodzynki
- grzyby 
- oliwa z oliwek
- pietruszka, rzeżucha
- czosnek, cebula
- jarmuż
- rzepa
- por 
- wszystkie zioła
- ziemniaki gotowane w mundurkach
- ruch, dotlenianie organizmu


 ***

Dodam, że pisząc "jogurt naturalny" mam na myśli ten bez dodatku karagenu jako zagęstnika i bez mleka w proszku przetworzonego na wszystkie strony - taki jogurt będzie już kwasotwórczy.

Pisząc o twarogu, mam na myśli prawdziwy biały ser, nie produkt seropodobny z marketu, gdzie w składzie mamy białka mleka i olej palmowy.

itd. itp.

***

Jemy to co zasadowe i obojętne.
Jeśli jemy produkty kwaśne, zawsze komponujemy je z zasadowymi. Wskazane, by tych zasadowych było więcej. Dużo więcej. :)

Odrzucamy posiłki składające się tylko z kwaśnych produktów takie jak:
- kawa rozpuszczalna z cukrem i mlekiem UHT
- płatki owsiane z cukrem i mlekiem UHT
- dania ziemniaczano-mięsne, bez dodatku warzyw (typu zapiekanki)
- dania makaronowo-mięsne bez dodatku warzyw 
- gotowe dania, obojętne czy suszone, czy z zamrażarki sklepu

Jeśli koniecznie musimy (nie musimy, ale załóżmy) wypić kawę parzoną czy rozpuszczalną z mlekiem UHT i cukrem, zapijamy ją szklanką wody z cytryną!

***

Uwaga!
Jeśli trafiamy na stronę, gdzie jako produkty zasadotwórcze wymienia się krowie mleko, a kwasotwórcze np. cytrynę, albo też takie, gdzie cukier jest słabo kwasotwórczy - uciekamy i nie wracamy tam nigdy więcej.

Smak nie ma nic wspólnego z kwasotwórczością/zasadotwórczością jedzenia. A autor nie ma pojęcia o czym pisze, bo pisze na zlecenie za kilka złotych, albo z takiego źródła ma swoje informacje.

16 komentarzy:

  1. Rany, ile to czlowiek musi sie jeszcze nauczyc...!!! Ale malymi kroczkami z dnia na dzien bedzie lepiej:) Dzieki wielkie za rzetelne wprowadzenie w ten "lepszy" swiat:)
    To jeszcze pytania techniczne:
    1. kawa - czy taka z kafetiery jest ok? i czy jesli z mlekiem swiezym to moze byc? pal szesc cukier, czy insze dosladzacze, z tym nie ma problemu, ale bez mleka to nie przejdzie....
    2. ta woda z cytrynka na czczo - ile tej cytryny? plasterek wystarczy, czy wypadaloby tak pol wycisnac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa z kafetiery lepsza niż rozpuszczalna i po turecku. Aczkolwiek brak właściwości zakwaszających ma kawa gotowana i to parę minut.
      Więc kafeterkowa lepsza, ale nie idealna. :)

      Jak już musi być to mleko, to naturalne, nie UHT.

      Cytryna to temat głębszy, bo każda ma inną zawartość soku. Umówmy się, że 1/4 do 1/2 na jeden raz, tzn. na jedną szklankę wody. :)

      Usuń
    2. Witam :-) dziękuję za super listę! A kawa rozpuszczalna inka?
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Myślałam, że orzechy laskowe są zasadotwórcze, szkoda, że tak nie jest.
    A co z jogurtami? Nawet w sklepach bio mają na etykietach napisane: mleko w proszku, czy pasteryzowane.
    To gdzie tam te dobre bakterie kwasu mlekowego?
    To one (te bakterie) wzmacniają głównie nasz system odpornościowy, ale czy w ogóle takie jogurty są do dostania w jakimkolwiek sklepie na Ziemi?
    Może mając trudności w zasypianiu, należy zacząć liczyć "cudne-jogurty-marzenie-ściętej-głowy", zamiast liczyć barany?
    Nie rozumiem producentów żywności - co ONI jedzą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, ja należę do tego zacnego grona producentów/technologów żywności i odpowiedź jest prosta - jemy wszystko ale z umiarem. Staramy się jeść zdrowo (zaznaczę, że jogurt o którym wspominasz jest dla nas zdrowy) ale nie boimy się produktów składających się głównie z chemii i czasami je jemy ;) nie duże ilości chemii na pewno nam nie zaszkodzą, bo organizm sobie poradzi z małymi dawkami. Nie ma co popadać w skrajności, bo nabawicie się jeszcze ortoreksji...

      Usuń
  3. Cześć
    wszystko się zgadza, ale uważam, że w jednym się mylisz - produktów kwasotwórczych nie należy zajadać/zapijać zasadotwórczymi. Trzeba wziąć pod uwagę jak działa organizm ludzki. Jeżeli jedząc produkty kwasotwórcze powstaje w przewodzie pokarmowym odczyn kwasowy to dzieje się tak nie bez powodu. Jest to proces trawienia. Zjedliśmy coś niepotrzebnego naszemu organizmowi - trudno stało się - teraz trzeba to strawić. Jeśli zajemy czymś zasadotwórczym to organizm zaczyna zmieniać odczyn nim zdążył strawić wcześniejszy (kwasotwórczy) posiłek. W efekcie proces trawienia nie dochodzi do końca a w żołądku zalegają niestrawione resztki. W momencie gdy trawienie zostaje skończone, wszystkie niestrawione resztki (zarówno kwasotwórczego jak i zasadotwórczego) pokarmu trafiają do jelit, gdzie częściowo zostają wydalone a częściowo leżakują gnijąc i wywołując choroby.
    NIE powinno się łączyć produktów kwasotwórczych i zasadotwórczych w jednym posiłku. Z tego co wiem pierwszy głośno zaczął mówić o tym Hay ok. 130 lat temu.
    Pozdrawiam,
    aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do kawy nie miałam na myśli picia jej razem z wodą, tylko picie wody zawsze wtedy, gdy pijemy kawę.
      Może to być w odstępie godziny, trzech... Chodzi o to, by się nie zakwasić.
      Większość kawoszy w ogóle nie pija niczego wartościowego. Chyba że za taki produkt należy uznać colę... ;)

      Usuń
    2. A co do ogólnego tematu...
      W takim razie myli się 99,99% ludzkości, w tym wszyscy lekarze i dietetycy. :)

      Jakby nie patrzeć większość ludzi je niezdrowo i wszystko miesza.
      Nie da się zachęcić człowieka do zdrowego jedzenia wrzucając mu tysiąc zasad i wywracając jego życie do góry kołami.
      To go zniechęci.

      Dlatego większość ludzi na diecie nie je nic.... Albo sałatę zagryza pomidorem.

      Nie kieruję swoich wpisów do osób żyjących wg diety dr Haya, tacy tu nie trafią, a jak trafią, to nie zostaną.
      Piszę dla takich jak ja, dla których kanapka z serem to kanapka z serem i nie da się rozdzielić chleba od sera i zjeść osobno na dwa różne posiłki.

      Zachęcam do zwracania uwagi na to co się je. Do czytania etykiet.
      Nie do dzielenia jedzenia na białko, węglowodany, tłuszcze itd.
      Przeciętny człowiek ucieka od takiej diety, nie jest w stanie zjeść jajka bez chleba, ani potraktować pomidora jak posiłek.

      Wg mnie zdrowiej jest zjeść kaszę jaglaną z owocami, niż pszenną napuszczoną bułę z topionym serem i boczkiem i zapić to zupką z torebki - mimo że ta druga opcja jest niby lepiej skomponowana. W teorii. :)

      Dodam tylko, że proces trawienia (poza cukrami) zaczyna się od żołądka, a tam zawsze jest odczyn kwasowy. Nawet jak zjemy coś zasadowego. Nie tylko wtedy, gdy zjemy coś niepotrzebnego.
      Żołądek nigdy nie zmieni odczynu na zasadowy.

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Hej, no i się z tobą zgadzam. Ja tez nie należę do osób, które trzymałyby się ściśle Hay'a. Uważam, że jest to dieta dla osób bardzo chorych, których organizm jest w dużym stopniu wyniszczony. Szczególnie przewód pokarmowy. Ja też jestem zwykłą Kowalską i wymagania Haya są dla mnie nierealne. "Przyczepiłam" się twojego wpisu tylko z jednego powodu. Napisałaś, że "zawsze produkty kwaśne komponujemy z zasadowymi", i nie ma słowa o odstępie czasowym. A wg mnie powinno to brzmieć: "staramy się w miarę możliwości spożywać osobno produkty kwasotwórcze od zasadowych." To wszystko.

    Co do odczynu w żołądku - tak zawsze jest kwaśny, bo taka jest specyfika żołądka. Pisałam w skrócie, żeby nie strzelić referatu i najwyraźniej nie bardzo mi to wyszło. Chciałam za dużo naraz ująć w jednym zdaniu :-). Jak bardzo ważne jest prawidłowe łączenie pokarmów można znaleźć w książce Słoneckiego (szczerze polecam). I on tam dużo pisze o poszczególnych etapach trawienia, enzymach jakie się wtedy wydzielają i co się dzieje gdy namieszamy...

    OdpowiedzUsuń
  5. witam

    A co z herbata z cytryna, skoro cytryna odkwasza to czy odkwasi tez herbate?
    pozdrawiam. Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. W zasadotwórczych bardzo brakuje jednego: suszonych moreli. Nie wiem dlaczego na stronach, które dziś przeglądałam o pokarmach kwaso- i zasadotwórczych, nigdzie nie było suszonych moreli, a są bardzo zasadotwórcze - wszystkie morele, świeże i gotowane też. Oczywiście te kupne suszone morele są prawie zawsze konserwowane SO2, dlatego należy je na krótką chwilę zalać wrzątkiem, a potem przepłukać zimną wodą na sicie. Smacznego

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak se dreptam, w sumie jestem u Ciebie już chyba z setny raz, i ciekawi mnie jedno: jakie są Twoje źródła?
    Dostaję już białej gorączki od tej mieszaniny wiadomości (na jednej stronie nawet pomarańcze dali jako kwasotworcze...) i szukam "u źródła" :)
    No i walczę w obronie mleka! A zsiadle "wiejskie" mleko? Pić czy nie? Podobnie z wiejskim twarogiem.
    Btw. Jeszcze trochę i zacznę swoje masło chyba robić ;)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Źródła różne, książki, artykuły w sieci.

      Chyba nie ma tu konkretnej, jedynej słusznej odpowiedzi. Zwłaszcza w temacie mleka. :) Teraz jest moda bezmleczna. Nastała psychoza mleczna i glutenowa. Nawet osoby, które uważają się za wykształcone (skończyli dietetykę) gdzieś tam alternatywnie się doszukują nowej prawdy i wprowadzają dietę bez nabiału.

      Wg mnie - jeść można wszystko. :) Z umiarem i zdrowym rozsądkiem.

      Mleko sama stosuję, do kawy, do naleśników. Aczkolwiek jestem przeciwna metodzie UHT i takiego mleka nie pijam.
      Twarogi jadam, takie 100%, bez zagęstników i innych szajsów. Im bardziej wiejski, tym lepiej. I tłusty, oczywiście. ;)

      Co do masła - jeśli dieta bezmleczna, to i bez masła. Nawet własnego. ;)

      Usuń
  8. No właśnie mam dostęp do pełnotłustego, świeżego mleczka ;) Jakoś przeraża mnie dieta beznabiałowa, szczególnie w obliczu moich guzów w kręgosłupie, które uparcie wysysają mi wapń z organizmu. I fajnie by było, jakbym każdej szklanki mleka nie musiała zagryzać trzema szklankami warzyw :D Niestety, gdy człek już zachoruje to całe życie się komplikuje, nawet nie można spokojnie poddawać się diecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę zapodać sobie szklankę świeżego soku z pomarańczy. Wprowadzić do diety amarantus, migdały, sezam, sardynki, figi, koper włoski. To świetne źródła wapnia.

      Usuń

Bardzo proszę nie zapraszać i nie "wyróżniać" mnie żadnymi łańcuszkami.
Dziękuję.